sobota, 5 sierpnia 2017

Yeah! Wróciłam

19:32
Hej... Przez ostatnie dni nie czułam się najlepiej, a właściwie do nadal jest źle. Nie zdałam matury z matmy. Nawet nie wiecie jaki to był ból, co z tego, że angielski poszedł im na prawie 90%, wszystko inne zdałam, a przez tą durną matmę... Ugh. Dla was może to nic, myślicie, że macie gorzej, ale ja wam coś powiem. Nie powinno się robić kategorii problemów, to że jednej osobie zmarł ktoś bliski, a drugiej ktoś dał kosza, nic nie znaczy. Każdy może odczuwać ból na swój sposób i nie można traktować problemów lekceważąco. Typowy przypadek, dziecku spadł lód, więc te zaczyna płakać, krzyczeć, robi z tego wielką dramę, czy ktoś się z tego zacznie śmiać? Będzie mówił: ej tamten gościu jeździ na wózku, on ma gorzej. Nie, to dziecko i tłumaczy mu się wszystko dokładnie. Wewnątrz też jesteśmy dziećmi i dlatego większość problemów jest straszna, nawet jeśli są one pozornie małe. Pamiętajcie, że inni patrzą na to inaczej.
Poza tym co jeszcze... FRIENDZONE. Taaaak, to też jest ból. Wiecie... Osoba, którą kochacie, nigdy nie będzie między wami czegoś więcej niż przyjaźń.
Powiedział "bo jeszcze się we mnie zakochasz haha" a ja stwierdziłam "w tobie? Haha weź przestań" bo na to już za późno. Zakochałam się  półtora roku temu i od tamtej pory nie mogę myśleć o nikim innym. Używam ludzi, jak plastrów na moje serce, bo nikogo tak naprawdę nie pokochałam, próbowałam, ale nie mogłam. Przez cały czas w mojej głowie jest ta osoba, jej zapach, uśmiech,  oczy... Nie mogę się tego pozbyć i czuję, że nigdy tego nie zrobię. Wmawiam sobie, że to nic takiego, że ja jestem szczęśliwa, gdy on jest. Skoro patrzy na kogoś innego, tak jak ja na niego, to muszę to wytrzymać. Jest mi ciężko, bardzo ciężko. Mówi o tym, jak nie może płakać, jak boli to w środku, a ja mogę tylko przytulić, mimo że chciałabym pocałować i nigdy już nie puścić, ale boję się, że odejdzie, zostawi mnie i nie będę mogła cię nawet dotknąć.
Wyjaśnijmy sobie jedną kwestię. Byliśmy razem, ale nie wyszło... To nie tak, że on nie wie. Wie, a ja udaję, że miłość już minęła, bo inaczej by mnie zostawił.
Ehhh matura, studia, miłość, praca, życie, jakie to wszystko trudne >,<
20:08

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz